Zabierajmy swoich własnych bohaterów i trzymajmy ich we własnych, nie nagabywanych przez innych zza jakiejkowiek granicy podglądania. Czcijmy u siebie, nie epatując kogokolwiek i tłumacząc by zrozumiał owe nasze pochylenie się nad: mordercami, zabójcami i nękającymi w imię durnych idelologii obecnie tzw. "żołnierzy wyklętych". Mało mamy takich momentów czczenie morderców udających walczących z "komunizmem", okradać sklepy, spółdzielnie wioskowe i inaczej wierzących (przypadak tzw. Rajsa jest dosyć dobrze znany)
UPA jest dla Ukraińców, było nie było, "akowskim" oddziałem, ba armią, walczącą o wyzwolenie narodu i terytorium! Walczącą nie tylko przez rok, dwa, a prawie pokolenie, by Ukrainiec stał się nim. By Ukrainiec mógł dumnie powiedzieć, że jest u siebie, na swoim własnym terytoriu, Panem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz