Było nie było, nie słuchało się, nie czytało - nie mówię wyłącznie o literaturze "normalnej" ale takż o rymowanej jej części. A terez trudno jest przypomnieć sobie o czym pisał, co stworzył Konstanty Ildefons Gałczyński. Nie pamięta się czy owe "skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie... pstrąg" - to skrócona wersja refrenu wiersza Mistrza.
A był czas, kiedy te "skumbrie i pstrąg" zagotowały sporo w naszej, polskiej, społeczności, powtarzanie tego postosłowego w sumie refrenu wiersza z 1936 r., brzmiał niczym Zygmunt - bo nim był, bo słychać było wszędzie...
Czemu o skumbriach, czemu o tomacie, czemu o pstrągu nabiegły mnie myśli jakieś dziwne, jak to już i rok inny i ponad pół wieku minęło z okładem?
Trudno jest nie wychwycić w słowach mistrza ukrytych w strofach wiersza pewnego profetyzmu, ostrzeżenia i tragicznej pewności nieodwracalności progrsywnego losu Polski.
A w "skumbrii" poeta napisał wprost, bez uników i przemilczeń: "Chcieliście Polskę? No to ją macie!"
Macie ją taką, jaką wykrzykuje Nawrocki, taką frazą jaką puhukuje w końcówce swoich wystąpień oficjalnych w których: Polska, Polacy, polski zawiera się w każdym wyartykułowanym zdaniu, z udawaniem, jakby w to, co z zaciśniętami zębami wypowiada wierzył.
NIECH ŻYJE POLSKA!- Nawrocki, 2026
"Chcielście Polską, no to ją macie!".
- Konstanty Ildefona Gałczyński - 1936
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz