sobota, 30 maja 2020

2487. Pilch, i wszystko jasne.

Tak, to zła wiadomość. Tak, Jerzego Pilcha zabrakło. Nie dane nam, a przynajmniej mnie, czytać tego co miał jeszcze "przelać"  na papier, co starał by się przesłać nam dodatkowo jeszcze - i mnie osobiście - dla zrozumienia Świata, Polski, drugiego Polaka i jego samego też.
Można spierać się oczywiście, czy ten "luter" z urodzenia i przy "luterstwie" trwającym przez życie, pisząc tak krwiście i jadowicie, starał się, próbował zrozumieć siebie, członków Rodziny, Wiślan, Polaków...?

czwartek, 28 maja 2020

2486. Zrobić wszystko.

Co jakiś czas prezes PiS, w momentach newralgicznych, dla dobra "dojnej zmiany" i partii własnej (raczej odwrotnie) wdrapuje się na różne mównice (drabinki już nie używa - niestabilna), by mówić, by zapowiedzieć ważnego coś, by odwrócić coś co nieuchronnie nadciąga nad Nowogrodzką. 

poniedziałek, 25 maja 2020

2485. Niedoinformowanie

Nie publikuję zdjęć premiera i jego towarzystwa z pierogowego obiadu gdzieś w Katowicach. (znajdziecie je Państwo u Zrzędy) Widziało je  i obśmiało wielu Polaków - no może ci prawdziwie nie wchodzą na "takie" portale i nie zastanawiają się nad tym na co patrzą. Może im wystarcza, że jak już patrzą i widzą premiera to wyłączają myślenie. Niech tam! Wolno im nie myśleć, nie widzieć, nie słyszeć - jest przecież wolność. Wolność lepsza dla jednych, gorsza dla drugich, ale jest.

piątek, 22 maja 2020

2484. Powroty i odejścia

Z powrotami to różnie bywa, ale trzeba pamiętać że każdy powrót wymaga pewnego wymuszenia na sobie takiego a nie innego zachowania, zmiany podejścia do przemyśleń jakie się miało w chwili odejścia, lub też zapiekłego trwania przy postanowieniu powrotu od momentu, powiedzmy, relegowania. 
A jak to z odejściami jest? Zwykle są wymuszone przez sytuacje, ideologie, przełożonych politycznych, ale nigdy powodowane dobrymi emocjami. Każde odejście stanowi mniejszy czy większy stres, gorycz, złość i chęć odwetu w jakiejś tam formie.

niedziela, 17 maja 2020

2483. Gazowanie i śpiewanie.

Ledwo zakończyła się projekcja filmu Braci Sekielskich "Zabawa w chowanego", ledwie zdążyłem otrząsnąć z ponurego obrazu pedofilii w Kościele Katolickim w Polsce, a już nowe zdarzenia, a już idiotyzmy serwują Polakom zarządzający, póki co, Polską.
Napisałem, "póki co", bo mam nie płochą nadzieję, że niebawem, że za trochę, przestaną niszczyć i demolować demokratyczne zasady zdobyte w zmienionym ustroju, że odbierze się im władzę i ukarze za oczywiste przestępstwa konstytucyjne, polityczne i kryminalne.

sobota, 16 maja 2020

2482. Po! Filmie.

Tytuł wyraźnie imituje rozkaz "we wojsku", kiedy zaznaczał koniec czegoś i początek następnego czegoś. Była więc komenda: Po! Obiedzie!, Po! Przerwie! - np na papierosa. Ale tuż po tym padało kolejne: Zbiórka! Do wyjścia! Do sprzątanie rejonów! I tym podobne regulaminowe, lub wymyślone przez "stare wojsko" zajęcia.

piątek, 15 maja 2020

2481. Rezygnacje, abdykacje.

Ot taki zwykły niby dzień, a ile się dzieje w wewnętrznej polityce, polskiej, oczywiście, polskiej, bo ta najbardziej wpływa na Polaków samopoczucie. Nawet jak wirus hasa po kraju, to i tak w tym hasaniu polityki się doszukujemy finansowej w ministerstwie odpowiedzialnym także za zdrowie Polaków. Ale jak już dawno dostrzeżono i zapamiętano, na wszelkiego rodzaju nieszczęściach bliźnich, a najlepiej tych najbardziej śmiertelnych dorabiają się ci, którzy decydują o podziale, rozdziale, wydawaniu publicznych pieniędzy.

środa, 13 maja 2020

2480. Byłem w bibliotece!

Po miesiącu, po kolejnych "wyprowadzeniach kóz Kaczyńskiego" byłem w mojej, najbliższej Jakubowa bibliotece, olsztyńskiej filii nr 12. Nie spieszyłem się, nie pędziłem od razu w poniedziałek (11-go), ale spokojnie, w porozumieniu z moją lepszą połową zamówiłem "co trzeba" i odniosłem zaległości przeczytane.
Najpierw zdziwiony, później usatysfakcjonowany, a jeszcze później wprost zachwycony: kolejką, jej długością i zachowaniem kolejkowiczów, stanąłem "na końcu" najdłuższej kolejki jaką udało mi się zobaczyć w ostatnich dniach "wyprowadzania kóz". Nie było przepychanek, nie dostrzegłem zniecierpliwienia kolejkowiczów, babcie z wnuczkami "obsługiwano" w pierwszej kolejności - nie było kobiet w ciąży.

wtorek, 12 maja 2020

2479. Leczyć czy usunąć?

Gdzieby ostatnio nie podrapać to jakaś ropa się sączy, jakieś draństwo, czy chociażby przekręt - zwykle finansowy, np. w ministerstwie zdrowia - wysuwa karykaturalny łeb i śmieje się z uciechy nad zdumionym suwerenem, który tak dał się w wyborach parlamentarnych okpić. Dał ciała to i ma...

niedziela, 10 maja 2020

2478. Dwaj panowie w Sejmie nie licząc Ziobro.

Tytuł postu parafrazuje przecudną książeczkę Jeromy K. Jeromy'ego "Trzech panów w łódce nie licząc psa" opisującej liczne i niespodziewane perypetie w podczas 200 km rejsu po Tamizie. Przygód, które powodowane były, nie tyle okolicznościowymi niespodziankami podróży, co podjętymi decyzjami które na podróżników sprowadzały kłopoty i dodatkowe koszty wędrówki. Ich decyzje podejmowane kolektywnie na pozór niemal zawsze miały jednego pomysłodawcę, a pozostali jedynie brali udział w ich realizacji.

czwartek, 7 maja 2020

2477. Nic się nie stało Polacy!

Nic się nie stało Polacy, Gowin ponownie zrobiony na cacy!
Zdegustowani konstytucyjną destrukcją Senatu RP panowie prezesi Gowin i Kaczyński postanowili unieważnić wybory z 10 maja i przenieść je przy pomocy pani Marszałek Senatu na dogodniejszy termin. Przy okazji też postanowili przywrócić, wcześniej odebrane koronawirusową Tarczą, uprawnienia Państwowej Komisji Wyborczej. Pan Gowin, znany z tego, że głosuje jak prezes karze cierpiąc bardzo przy tym i dając temu naburmuszoną miną świadectwo w ławach rządowych Sejmu po kilku dniach hamletyzowania (być czy nie z PiSem) dał "przebłagać i poszedł na układ. Nie, nie złamał mu prezes PiS kręgosłupa - musiał by go posiadać - ale uznał, że już przypomniał sporo o swoim pojęciu demokratycznego państwa prawa, że wystarczy na ten raz.

środa, 6 maja 2020

2476. Kilka ważnych dni

Przed miesiącem, tygodniem, najważniejszym dniem dla Polski ustanowiono  w mediach 10. maja. Ale to było przed... Przed tym dniem, w którym dociskane mocarnym kolanem premiera Sasina, miały mieć miejsce "pocztowe wybory" prezydenta RP. No może nie wybory, ale jakby referendum za pomocą kart fruwających po ulicach, wyciekających z firmy "pakietującej" w której na dodatek wykryto wirusa C-19.

niedziela, 3 maja 2020

2475. Co tam panie z konstytucją?

Na pytanie brzydko jest odpowiedzieć pytaniem, ale w tym przypadku należy się zapytać uściślając pytanie tytułowe: Z którą konstytucją? Czy z tą, w której 229 rocznicę zajmujemy się wyborem Andrzeja Dudy na prezydenta? Czy z tą, którą po zmianie ustroju na lepszy, zmieniono? Czy też z tą obecną, istniejącą, którą "dobra zmiana" chce usilnie zmienić, by dostosować jej zapisy i przepisy do potrzeb prezesa Kaczyńskiego?

piątek, 1 maja 2020

2474. Wyklęte święto.

1. Majowe Święto wstąpienia Polski do Unii Europejskiej ginie pod naporem odium i złych konotacji jakie ma ten sam dzień przez niemal wiek obchodzony jako Święto Pracy. Świętowanie akcesu unijnego miało, jak sądzę, osłabić wymowę tego pierwszego. Nie znam powodów wybrania terminu "wstąpienia" akurat w tym inkryminowanym dniu, ale uważam, że "oba święta" powinny mięć swój oddzielny dzień.

2507. Dwa pomniki, ku pamięci.

W niedzielę, wczoraj zresztą, wziąłem udział w pierwszej swojej pieszej wycieczce po Olsztynie po koronowirusowej przerwie. Wycieczce ...