Znamy, oczywiście że znamy, tę dziecięcą wyliczankę wskazującą tego, kto z tej gromadki "wyliczanowej" nieletnich jest draniem. A to ten przecież, który najpierw obiecał, dał, a później mu coś tam odbiło i odobiecał, odebrał...
Znany ze swej intelektualnej mocy wzmocnionej różnymi bójkami, pobytem na ringach czy innych oktaganach i leśnych potykaniach się z innymi osiłkami w lasach różnych gdzie chodziło o siłę nie o intelekt, a który wiadomo kim jest w Polsce, także mojej osobistej, postanowił nadany przez innego wcześniejszego prezydenta Polski, odebrać uhonorowanego osobnika.
