poniedziałek, 6 lipca 2020

2507. Dwa pomniki, ku pamięci.


W niedzielę, wczoraj zresztą, wziąłem udział w pierwszej swojej pieszej wycieczce po Olsztynie po koronowirusowej przerwie. Wycieczce w 100. rocznicę n plebiscytu na Warmii i Mazurach. Plebiscytu z 5 lipca 1920 roku, który miał zadecydować, i zdecydował, które powiaty tego terenu będą integralną częścią Prus Wschodnich, a które do Państwa Polskiego.

sobota, 4 lipca 2020

2506. Odloty.

N
a odloty ptactwa  u ciekającego z Polski przed zimą jeszcze zbyt wcześnie i nie o takich odlotach będzie post. Eufemistyczny, przez co celny, jest "odlot" sugerujący dopuszczenie się przez człowieka, było nie było, myślącego realnej rzeczywistości i poszybowanie myślą, mową i uczynkiem w rejony odrealnione, oddzielone od rzeczywistości dostępnej dla innych. Wśród wielu synonimów tego wyrażenia znajdują się też takie na określenie tego stanu: haj, kop, obłęd, odjazd, odurzenie, oszołomienie, otumanienie, oszołomienie, upojenie, utrata świadomości, zamroczenie, oddalenie się, odlatywanie, wypadania, odfruwanie, itd, ale też i błogostan i ukojenie. Pasuje też nieźle: Uderzenie wody sodowej do głowy.

czwartek, 2 lipca 2020

2505. Czego się boisz...?

W związku z odrzuceniem przez komitet wyborczy Dudy - sam nie podjął tej decyzji przecież - zaproszenia na debatę prezydencką po za TVPiS przypomina się piosenka mistrza Jana Kaczmarka "Czemu się boisz głupia?". Ale nie tylko tytuł się z tą odmową kojarzy, ale słowa tekstu niezmiernie pasują do tej sytuacji. Zachęcam do odsłuchania. Nic tam o polityce, a jakby tylko o niej.

poniedziałek, 29 czerwca 2020

2504. Kolejna tura.

Najwięksi optymiści liczyli na rozstrzygnięcie w pierwszym podejściu, ale to "najwięksi", jakby optymistą było się  w jakiejś tam części, a w innej nie. Jakby jajeczko mogło być częściowo nieświeże, albo wreszcie uwielbiać Kaczyńskiego i nie znosić Dudy.

piątek, 26 czerwca 2020

2503. Cisza przed ciszą.

Zarządziłem dzisiaj w moim telewizorze, pececie, tablecie i w telefonie ciszę przed ciszą wyborczą. Przecież można co innego oglądać i słuchać. Setki kanałów, stacji, filmów jest do darmowego oglądania nie mówiąc już nieprzebranych zasobach YouTube.

środa, 24 czerwca 2020

2502. Kampanijne loty prezydentów.

Pan Prezydent Duda, nazywający siebie bezpruderyjnie i z wielką pewnością siebie, przy każdej okazji: "głową państwa" wyleciał dzisiaj do USA. Prezydent Trump zaprosił go na na 30 minutowe spotkanie w Białym Domu! - co zostało podkreślone w dziennym przekazie  sztabu wyborczego PiS.

wtorek, 23 czerwca 2020

2501. Akcja aresztowa.

Policja, ustami swojego rzecznika, a nawet szefa ich związków zawodowych, skarży się na hejt, na krytyczne opinie o jej uliczno-prawnej działalności. Wszystko to co wyczyniają w czasie wojen ulicznych, które sami wszczynają arogancją i nachalnym legitymowaniem po uważaniu i bez żadnego trybu procesowego tłumaczą mętnie przepisami, rozkazami itd. 
Coraz lepiej opłacani "stróże prawa chcą, ba! muszą wykazać się inicjatywą także, stosowaniem, a tym bardziej nie stosowanie się, do rozkazów. Zagraża przecież to rozdzielanym premiom i nadziejom na uprzywilejowane płace - za które ich poprzednicy przecież srogo zostali skarceni przez "dobrą zmianę".

niedziela, 21 czerwca 2020

2500. Mój prezydent?


Nie, nie jestem przekonany, że Rafał Trzaskowski jest kandydatem na "mojego prezydenta". Jedyną, i to nie byle jaką, zaletą Trzaskowskiego jest szansa na pozbycie się pisowskiego Dudy z Pałacu Namiestnikowskiego. PDA wraz z jego usłużnością i spolegliwością w stosunku do silniejszych politycznie od niego, od Trumpa, od prezesa.

piątek, 19 czerwca 2020

2499. Przeszczep.

Mam problem z reklamowanym ostatnio szeroko "netfliksowym" serialem, dreszczowcem polskim przecież,  "W głębi lasu". To znaczy miałem. Miałem dopóki nie zacząłem czytać książki Harlana Cobena pod tym samym tytułem i... wszystko mi się poukładało. Nie dlatego, że w książce rzecz się dzieje, mniej czy bardziej krwawo, u przyjaciół za Wielką Wodą, a w filmie w "polskim lesie", w dwu równoległych światach czasowych (1994 i 2019) jest inaczej. Nie!

wtorek, 16 czerwca 2020

2498. Wróg musi być!

W tle, w kuluarach, jak to się teraz eufemistycznie określa, w PiS trwa i nadaje komentarzom, dyskusjom, panelom itp.  w Polsce politycznej, obyczajowej odpowiedni dla strategii wyborczej Dudy obwinienie środowisk LGBT o wszystkie nieszczęścia spadającym na "polską rodzinę". Tak na polską, w formacie zapisanym w Konstytucji, czyli w wyznaczonej przez nią normie.

poniedziałek, 15 czerwca 2020

2497. O kocie z Koszalina, nie z Żoliborza.

Jak już o kotach poczytałem u Klaudii, "przypomniałem" sobie - nie ma to jak dobra pamięć - że znam jednego kota też. Poznałem i obserwuję jego rozwój wyłącznie poprzez przesyłane zdjęcia - bo kot mieszka w Koszalinie, a to od Olsztyna jednak kawałek drogi. Ale do rzeczy.

niedziela, 14 czerwca 2020

2496. Polonijna kampania prezydencka.

Jeszcze dwa tygodnie do wyborów, a kampania nabiera barw i wigoru. Dziwaczności kiełbas wyborczych coraz bardziej są widoczne i zaskakujące. Jest tej kiełbasy, inni nazywają to kaszanką, tak wiele, taka ich wielka różnorodność, że czasami, jak na razie, nie da się ustalić - nie widząc kto trzyma mikrofonem - kto to mówi.

sobota, 13 czerwca 2020

2495. A jednak mi żal...

Z
zaskoczeniem odebrałem występ posła Żalka, w TVN24, który nie dość że w podkoszulku zgłosił się do dyskusję, to rozpoczynał każdą swoją kolejną porcję wynurzeń od  inwektyw prowadzącej program Pani Kolendy-Zaleskiej, wszystkich dziennikarzy i ich stacji. Prowadząca próbowała uzyskać od wspomnianego Żalka jakąkolwiek odpowiedź na pytania jakie Cichockiemu i Żalkowi zadawała - niestety, nie udało się jej.
Nie udawało się też skonfundowanej zachowaniem Żalka Pani Redaktor wyhamować słowotoku okraszonego inwektywami, pomówieniami zaczerpniętymi wprost, jeżeli nie z rynsztoka, to z "pisprzekazów dnia", jakie są tego gremium obowiązującymi.

piątek, 12 czerwca 2020

2494. Ten wredny PRT

Nie! Nie wiem jeszcze za kim będę głosował (chyba, że korespondencyjnie pozbawią mnie tej możliwości). Problem "mniejszego zła" wybija się coraz bardziej w rozmowach niemedialnych, a prywatnych raczej. Ale kampania dezinformacji prowadzona  przez  prawicową "szczujnię państwową", co i raz, i raz po raz, i codziennie bez przerwy kawowej, wskazuje na kogo nie powinienem, bo...

środa, 10 czerwca 2020

2493. O czym by jeszcze...

Nijak nie mam tematu początkującego post na dzisiaj. Bo ile można pisać o nadciagających wyborach, niemrawym Dudzie czy dynamicznym Trzaskowskim (ponad 1,5 miliona zebranych podpisów wsparcia). Czy warto jeszcze raz wykazać łgarstwa pisowskiej kampanii  wyborczej Dudy - ten człowiek nie ma przecież żadnego, ale to żadnego, własnego zaplecza politycznego, jeżeli nie liczyć rozkazodawczego wsparcia naczelnego prezesa.

poniedziałek, 8 czerwca 2020

2492. Kampania Trzaskowskiego

Przyznam, że dynamika pozyskiwania podpisów poparcia przez Rafała Trzaskowskiego robi  na mnie wrażenia. Miałem, pewne obawy: jak się zbieranie podpisów potoczy, jakie będą "wyniki" i jaka tendencja ich wzrostowa - przecież było tylko 7 dni. Nie dlatego, że jestem jego fanem, czy Platformy Obywatelskiej, ale ze zwykłej, nie pisowskiej, ciekawości w jaki sposób, jakim nakładem sił szczujni i zwykłego hejtu będzie zakłócane kompletowanie 100 tys. podpisów, a sam kandydat dyskredytowany i odsądzany od czci i wiary.

piątek, 5 czerwca 2020

2491. Czym jeszcze prezes rzuci?

Czym jeszcze? Jakimi słowy uznanymi powszechnie za obraźliwe, prezes rzuci w opozycję, w tych którzy na pis nie głosowali? Jakich jeszcze jego, zainfekowany nienawiścią, umysł starczy użyje epitetów, aby dopiec, aby obrazić, aby dać upust frustracji, aby zamknąć usta krytyce, aby trzymać władzę, rządzących, za twarz?

czwartek, 4 czerwca 2020

2490. Prośba o votum?

Premier Morawiecki, za namową PDA (ponoć), zwrócił się do Sejmu, by zaufano jego rządowi. Zwrócił się do Sejmu zdominowanemu przez jego koalicję partyjną, co nie pozwala jej na inne, niż pan premier sobie życzy, głosowanie. Przekonanie o tym, że gdyby pan premier nie był pewien pozytywnej oceny jego rządów przez "swoich", to nie prosiłby o votum. Jednym słowem owa "prośba" nie tylko wyrachowana, ale i cynicznie zarządzono dla podtrzymania słupków dołującego Dudy.

środa, 3 czerwca 2020

2489. Początek i koniec II. W Polsce.

Zacznę inwokacyjną parafrazą z wczorajszego postu: A jak już Dudę, demokratycznie PiS wybrał na prezydenta, nikt nie wył nie złorzeczył, nie odgrażano się, nie prorokowano złych następstw tego wyboru. Chyba tylko Jackowski jasnowidzący mógł przewidzieć tak głęboką degrengoladę Urzędu, spowodowaną przez jego dzierżyciela.

wtorek, 2 czerwca 2020

2488. Początek, i kiedy koniec?

Kiedy Donald Trump został prezydentem USA, kiedy wybrano najbardziej gburowatego i nie znoszącego jakiegokolwiek sprzeciwu człowieka, bo był tak bogaty, że zauroczył  biedną część Amerykanów, obiecując im wszystko, stało jasnym, że coś się kończy, coś zaczyna.

2507. Dwa pomniki, ku pamięci.

W niedzielę, wczoraj zresztą, wziąłem udział w pierwszej swojej pieszej wycieczce po Olsztynie po koronowirusowej przerwie. Wycieczce ...