piątek, 14 maja 2021

2737. Otwieramy się...

 Radość jaką niesie informacja rządowa o otwieraniu się na wszelakiego klienta, wszelakich zamkniętych pandemicznie przybytków kulturalno-usługowych schładza niejako obawa: Co się stanie? Co przyniesie "Kowalskiemu" wolny dostęp do: stolika w restauracji, krzesła w kinie, teatrze i filharmonii, miejsca w sanatorium? Będzie szybko uciekał i zamknie się ponownie w czterech ścianach, by się nie zarazić, czy w samobójczej błogości poczeka aż go wirus dopadnie? 

Przecież wiadomym jest wszech i wobec, że każdy ma się zarazić, przechorować, i przeżyć - te ostatnie dwie możliwości są niepewne, ale pierwsza tak. I niezależnie od przyjęcie dawek szczepiennych (od 1 do 3 nawet) zmierzyć się z zachorowaniem każdy musi, ale wtedy przechorowanie jest mniej dotkliwe i zabezpiecza przed covidowym "zejściem".

niedziela, 9 maja 2021

2736. "Dewastacja" protestacyjna.

Działo się 3 maja 2021 r. Informację o "dewastacji" pomnika Lecha Kaczyńskiego w Siedlcach znalazłem dzisiaj i trochę chcę o tym porozmyślać. Nie tylko o tym konkretnym pomniku i o osobie której pomnik "dedykowano" - co za okropne słowo(!) nadużywane obecnie. 

Dewastacja materialnych wyobrażeń kultu - także religijnego, także Biblii jest ujęte w polskim kodeksie karnym, podobnie ja i werbalne. Taki stan rzeczy nie pozwala na jakąkolwiek ingerencję fizyczną i refleksyjną (żartobliwą wypowiedź Dody o "naprutych prorokach") w produkt wytworzony przez mniejszą, czy większą grupę fundatorów: pomników, tablic, kamieni pamiątkowych i drzew  - najczęściej dębów sadzonych w asyście kropidła, (jakby pokropek miał moc ochronną przed szkodnikami i chorobami dębów,  czy wpływ na szybszy przyrost drzewnych słoi, a jedynie praktycznie zwiększa koszt celebry).

czwartek, 6 maja 2021

2735. To miał być koniec.

 Po pierwszej wojnie światowej miał być koniec wojen, które doprowadziły do hekatomby, do znacznego zmniejszenia populacji, do wyniszczenie infrastruktury bycia i życia ludzkości. Zrujnowana gospodarczo i demograficznie Europa zarzekała się, że po "takich" doświadczeniach "nigdy więcej" nie dopuści do powtórki. To miał być koniec takich wojennych ekscesów.

środa, 5 maja 2021

2734. Jak jeszcze nazwać by zrozumiał?

 Żulczykowy "debil", Kurskiego "vacuum",  jak jeszcze nazwać, wyzwać, nawet, prezydenta, by dotarło do niego, że coś jest chyba "nie tak". Nie tak, jak on myśli o sobie, o swoim zachowaniu, o tym co gada bez jakiejkolwiek refleksji co "gada" właśnie - dalej ma "przekaz dnia" zaabonowany, czy tak od siebie już gaworzy?

niedziela, 2 maja 2021

2733. Świętowanie na ekranie.


Majowy weekend wypełniony "świętami", rocznicami świętowanymi jakby nierówno, a więc po uważaniu politycznym, na zapotrzebowanie polityczne.

A oto "najświeższa" smutna rocznica do zapamiętania: Zmarł niezapomniany por. Borewicz z "007. Zgłoś się!" - Bronisław Cieślak (lat 77).

 

piątek, 30 kwietnia 2021

2732. Błąd i prawda.

 Do błędu przyznaj się następnego dnia, 

później prawda wyjdzie na jaw. 


Przysłowia, motta, bon moty, aforyzmy, maksymy, złote myśli, sentencje... sporo tych określeń zdobytych w życiowych doświadczeniach i ocenach zachowań tych, którzy nie potrafią się zachować. Tych, którzy nie tylko broniąc się przed zagrożeniem kłamią lub ordynarniej pisząc: łżą. 

  • Kilka zastrzeżeń:
  • błędna wypowiedź/opinia bywa najzwyklejszym, świadomym, kłamstwem;
  • błąd staje się prawdą jeżeli prawda nie wyjdzie na jaw;
  • polityk (itp. człowiek) nigdy nie przyzna się do błędu/kłamstwa, najwyżej do  braku wiedzy w temacie na jaki kłamał;
  • członkowie jednej z partii w Polsce, nawet po wyroku sądowym, nie przepraszają za zniewagi.

środa, 28 kwietnia 2021

2731. O co chodzi?

 „Chodzi o to, żeby nie być idiotą” Agnieszka Osiecka

Inni zorientowani podrzucają mądrości, że "chodzi o pieniądze", "by być przyzwoitym", by wreszcie nie szukać "źdźbła w oku bliźniego". To są jednak tylko mądrości ogólnie znane wśród "ciemnego ludu", a nie stosowane przez tych co "na górze". Nie będę kwalifikował do jakiego rodzaju niżej przytoczone zdarzenia, czy zachowania się zaliczyć, zróbcie to sami, na własną odpowiedzialność.

sobota, 24 kwietnia 2021

2730. Spacery i spacery...

 Pośród tej namolnej namowy na spacerowanie, na wychodzenie z domu niezależnie od pogody, staje mi przed oczami reklama jakiejś maści czy leku uaktywniających stawy i energię do spacerów i innych ruchowych ekscesów właśnie. W reklamie tej nabuzowana lekami właścicielka sympatycznej psiny ciągnie go na smyczy w kierunku drzwi, a psinka rozpaczliwie wrzeszczy: "Tylko nie spacerek!"

Podobne mam odruchy na samą myśl o wyjściu na spacer. Nie, nie sam spacer tak mnie brzydzi i odstręcza, a wszystko to co się na spacerze dzieje, cała ta "spacerowa otoczka" w pandemicznym onturage'u. 

wtorek, 20 kwietnia 2021

2729. Ściągnąłem Januszowi Andermanowi.

Janusz Anderman to od lat czytany przeze mnie autor  patrzący felietonami na współczesność psutą przez "dobrą zmianę". Nie kryję się z tym, a wprost przeciwnie, chcę go Państwu zaprezentować jego najnowszym tekstem pt. "Zdegenerowana lewica pociąga za sznurki Glińskim, czyli słowa z powyrywanymi piórami". By już nie marudzić proponuję byście Państwo zanurzyli w jego felieton na stronie: Zdegenerowana lewica pociąga za sznurki Glińskim, czyli słowa z powyrywanymi piórami (wyborcza.pl)

niedziela, 18 kwietnia 2021

2728. W niedzielę, po tygodniu.

 

Zacznę od przedstawienia wyroku "Wysokiego Trybunału" Julii Przyłębskiej, uzgodnionego z prezesem usuwającego obecnego Rzecznika Praw Obywatelskich z jego funkcji. Ma być wybrany nowy rzecznik, a jak się nie uda to będzie komisarz wprowadzony - komisarz jeszcze bardziej upartyjniony niż dotychczasowi kandydaci PiS na RPO.  PiS nie cofnie się przed tym, by nie zawładnąć tym urzędem, by nie mieli tam swojego człowieka, tak jak już jest w: TK, SN, prokuraturze, sądownictwie, urzędzie Rzecznika Praw Dziecka - coś pominąłem?

wtorek, 13 kwietnia 2021

2727. Spacerowe odkrycie.


Dwa słoneczne, niemal letnie, dni minęły i znowu zaczął się bezsłoneczny czas. Jak było "słońce i pogoda", to i spacer radośnie upływał, i ptaszęta ćwierkały, gwizdały, tirlikowały bez umiaru nie zważając nawet na spacerowiczów, którzy wypełnili leśnie przesieki Lasu Miejskiego i parku w Olsztyńskim Jakubowie.

Czas na spacery był więc dogodny i został wykorzystany ku pożytkowi zmęczonemu zimą i pandemią organizmów Polaków. 

Jak spacer to poszukiwanie śladów wiosny, to szukanie zmian w pejzażu od ostatniego tam pobytu, a także oglądanie "na nowo" miejsc, które niemal codziennie się widzi, niemal codziennie się tam bywa.

piątek, 9 kwietnia 2021

2726. 11x12 poważne ostrzeżenie!

 

tupolew zamach - Bing images
Ci z Państwa, którzy już "odpowiednią" ilość lat przeżyli, którym pamięci nie odebrał ten "Niemiec na A", pamiętają zapewne, liczone w setki, ostrzeżenia kierowane przez Ludowe Chiny do Czang Kaj-Szeka po jego ucieczce na Tajwan, okopanie się tam, i faktyczne zaanektowanie tej wyspy przy wsparciu USA.  Ostrzegano dysydenta, renegata i odszczepieńca ich własnej partii komunistycznej. Ostrzegano przed możliwością odbicia siłą Tajwanu. Skończył się na ostrzeżeniach, Tajwan nie należy do Chin, chociaż oficjalnie nosi nazwę Republika Chińska.

środa, 7 kwietnia 2021

2725. To nie w porządku!

 Pandemie aktualne, wszystkie minione i te które mają nadejść - bo świat bez pandemii nie może przecież istnieć, bo przeludnił by się do tego stopnia, że kolaps z przeludnionym globem byłby tą ostatnią sytuacją, jaką ludzkość by doświadczyła. Do tego dochodzą "drobne ubytki" populacyjne spowodowane "innymi chorobami", wypadkami drogowymi i samolotowymi, powodziami, łącznie z tsunami, wybuchami wulkanów i bomb podkładanych przez osobników motywowanych religijnie i politycznie.

sobota, 3 kwietnia 2021

2724. Obyczaje i zwyczaje. Wielka Sobota.

 


Obecnie, rytualnie wprost, przygotowujemy Wielkanocny "ołtarzyk" z jajkami: z drewna, plasteliny - wytwór wnuczka z przedszkolnych czasów, normalnymi też, z glinianym barankiem przywiezionym wraz ze mną z Janowa Lubelskiego przed 70. laty. z kurczaczkiem puszystym i niby kogutkiem szmacianymi z TVN 24 w tle.

Z tej Wielkanocnej Okazji 
życzę Wszystkim Państwu znajomym z sieci i osobiście 
zdrowiutkich spotkań rodzinnych i nadziei na przebrnięcia tego czasu "smuty", 
bez zarażeń i powikłań.
I wszystkiego najlepszego też!

Wracam do obyczajów Wielkanocnych w okresie polskiego średniowiecza spisanych przez Aleksandra Brücknera w jego Encyklopedii Staropolskiej w 1939 roku.

środa, 31 marca 2021

2723. I jeszcze raz! - na zamówienie.

 Jeszcze tylko ten jeden raz o Ladislavie Fuksie i jego Wariacjach na najniższej strunie" w odpowiedzi na specjalne zamówienie "To przeczytałam". W czym rzecz? Wszystko wyjaśnia  komentarz do wczorajszego postu:

wtorek, 30 marca 2021

2722. Ponownie Fuks

 


Jeszcze raz o Ladislavie Fuksie (nie czy tak się to imię i nazwisko po polski odmienia, ale niech tam) nie dlatego, że się w nim ponownie rozkochałem, że mnie po latach zauroczył mrocznym swym piórem jednoznaczności opisywanych zdarzeń i marzeń, ale z całkiem innego powodu. Otóż otrzymałem prezent - a któż nie prezentów dostawać nie lubi. A to szczególny prezent od jednego z komentatorów mojego bloga - nie wiem, nie pytałem go czy mogę jego dane ujawnić, więc nie zostanie anonimowym darczyńcą.

By już nie marudzić, nie przeciągać - nomen omen - struny, pochwalę się, że jest książką w formacie .mobi pt. Variace pro temnou strunu. Tak, to Wariacje na najwyższej strunie  w języku oryginału. Nie znam czeskiego, ale wydaje mi się, że tłumaczenie tytuły nie przystaje do znaczenia do oryginalnego.

Ale mniejsza z tym. Najbardziej rajcuje mnie fakt, że będę mógł czytać oryginał i tłumaczyć go sobie przez "równoległe" czytanie tłumaczenia polskiego. Już to kiedyś przechodziłem, kiedy książka Güntera Grassa o "jego Gdańsku" - tytułu nie pamiętam - wydana w Polsce miała na sąsiednich stronach tekst niemiecki i polski.

Mam więc nadzieję na podobną radość z czytania i przyjrzenia się obcemu językowi. Dla Szanownych Państwo dołączam w obrazkach pierwsze strony obydwu wydań.






niedziela, 28 marca 2021

2721. Ladislav Fuks

 

Kolejna książka, nie nowa, wręcz przeciwnie dosyć starawa, bo wydana w 1980 r. w zacnym cyklu Biblioteka Pisarzy Czeskich i Słowackich (jeszcze w czasach kiedy oba te kraje tworzyły Czechosłowację). Więcej o tym wydawnictwie "Śląsk", i cyklu zapewne więcej wie znajoma z sieci prowadząca blog "To przeczytałam!".

Wariacje na najniższej strunie nie są początkiem mojej znajomości z pisarstwem, nie żyjącego już, Ladislava Fuksa, ale tylko tak książka ostała się z kolejnych "przeprowadzkowych pożarów". 

A zacząłem od Palacza zwłok, później natrafiłem (jeszcze nie było sieciowej informacji, ani innej też) na Śledztwo prowadzi radca Heumann (obejrzałem też polski film z kasety VHS) , no i wreszcie Myszy pani Mosbacher. Tę ostatnią, kupiłem na wycieczce w NRD.

Czym przyciągał i nadal wabi mnie Fuks? A no tą zamierzoną psychologiczną mrocznością egzystencji, tego życia, które toczy się w czasach już dawno minionych, opowieściami o osobnikach o spaczonej psychice wymuszającej na nich takie, a nie inne, postępowania niezbyt zgodne z przyzwoitością.

O tych niezapomnianych emocjach przy czytaniu Fuksa przypomniały mi znalezione  Wariacje na najniższej strunie. Jeszcze nie czytałem, ale zaplanowałem.



czwartek, 25 marca 2021

2720. Wiosną o jesiennych skibach

 Jerzy Sałata. Kolega z Bartoszyc, z poprzedniego mojego miejsca zamieszkania. Kolega, z czasów kiedy nie był jeszcze  opromieniony aurą „ludowego twórcy”, ale cieślą był. Prezentuję jego, ostatnio wydany (z ośmiu tomików wierszy), które - każdy z dedykacja autora) stoją dumnie prężąc się na półkach mojej biblioteki. Życiorys poety - znajdziecie Państwo poniżej na skanie ostatniej stronie okładki. 

Tomik wydany z okazji: stulecia Związku Literatów Polskich, sześćdziesięciopięciolecia Związku Literatów Polskich na Warmii i Mazurach i czterdziestopięciolecia pracy twórczej Jerzego Sałaty.

A oto "próbki" stylu i tematów jakie Jerzemu towarzyszą od początków tworzenia.

wtorek, 23 marca 2021

2719. O czymś innym.

 

Wspomniana wyżej "inność" nie jest tak do końca inna, bo już wcześniej o moim układaniu puzzli pisałem. Inny będzie natomiast finał miesięcznych zapasów z obrazem Vermeera Kunstmalerei (Sztuka malowania, lub W pracowni artysty). Trwało to długo, jak na mnie i moje umiejętności "puzzlowe" bardzo długo, z bardzo prozaicznego powodu reprodukcja na papierze "kafelek" była w dosyć ciemnej tonacji. Na tyle monotonnej, że jedynym sposobem by każdy kafelek trafił na swoje miejsce musiałem posłużyć dopasowując jego kształt a nie barwy, czy fragmenty obrazu na nim uwiecznione.

Jak było tak było, ale w dotarłem do końca i stwierdziłem, że brakuje jednego elementu - co pokazują na zdjęciu powyżej. Tak bardzo widoczny brak uniemożliwia ekspozycję - nawet jeśli to wystawa domowa - wykonanej z takim nakładem czasu i cierpliwości pracy. Pracy której stan surowy, sprzed "ułożenia" kosztował 3/4 stówki - austriacka firma Piatnik jest firmą drogą, a przynajmniej jej produkty się cenią.

poniedziałek, 22 marca 2021

2618. Czytam Normana Daviesa.

 

Czytam od dawna i przez cały czas, przerywki robiąc na poczytanie czegokolwiek innego, też interesującego, co i tak zniszczy, odbierze mi trochę czasu poświęconego na niepochłonięty do tej pory spis lektur Pana Normana. Pisząc po imieniu, jakbym się z Panem Deviesem naprawdę poznał i zaprzyjaźnił, odważam się na to bo znaczną część jego dzieł przeczytałem lub odsłuchałem - chociaż nie śmiem okazywać zaprzyjaźnienia z Panią Tokarczuk, której przeczytałem, odsłuchałem, obejrzałem (filmy, wywiady, wręczenie Nobla), oprócz "Czułego narratora".

Może dlatego taki oficjalny dystans do Pani Tokarczuk i zbliżenie familiarne do Pana Normana, że piszą o czymś innym? Pani Tokarczuk o uniwersaliach, a Pan Norman o realiach - chociaż jakby się uzupełniali.

2737. Otwieramy się...

 Radość jaką niesie informacja rządowa o otwieraniu się na wszelakiego klienta, wszelakich zamkniętych pandemicznie przybytków kulturalno-us...

Ostatnie posty