niedziela, 9 maja 2021

2736. "Dewastacja" protestacyjna.

Działo się 3 maja 2021 r. Informację o "dewastacji" pomnika Lecha Kaczyńskiego w Siedlcach znalazłem dzisiaj i trochę chcę o tym porozmyślać. Nie tylko o tym konkretnym pomniku i o osobie której pomnik "dedykowano" - co za okropne słowo(!) nadużywane obecnie. 

Dewastacja materialnych wyobrażeń kultu - także religijnego, także Biblii jest ujęte w polskim kodeksie karnym, podobnie ja i werbalne. Taki stan rzeczy nie pozwala na jakąkolwiek ingerencję fizyczną i refleksyjną (żartobliwą wypowiedź Dody o "naprutych prorokach") w produkt wytworzony przez mniejszą, czy większą grupę fundatorów: pomników, tablic, kamieni pamiątkowych i drzew  - najczęściej dębów sadzonych w asyście kropidła, (jakby pokropek miał moc ochronną przed szkodnikami i chorobami dębów,  czy wpływ na szybszy przyrost drzewnych słoi, a jedynie praktycznie zwiększa koszt celebry).

W czerwcu 2018 r. w Polsce w ponad 140 miejscach upamiętniono Lecha Kaczyńskiego, indywidualnie, z żoną i ze wszystkimi ofiarami smoleńskimi. I jak napisano w artykule: "planowane są kolejne". Ilość miejsc upamiętnień obecnie zapewne jest znacznie wyższa niż trzy lata temu, ale nie o liczby chodzi a o zasady ich "obrażania".

Poniżej, na mapce sieciowej Polski pokazano miejsca i rodzaje "upamiętnień".  Zaznaczono miejsce opisanej na początku dewastacji w Siedlcach. Po przejściu linkiem na stronę zaznaczoną linkiem można, "najeżdżając" na pokazane tam punktu dowiedzieć się: Co to jest i kogo upamiętnia.


Z mapki wyraźnie wynika, że najmniej "upamiętnień" jest w województwach "ściany zachodniej" i tam też odnotowano najmniej "dewastacji". Im więcej "upamiętnień" na kilometr kwadratowy powierzchni województwa, tym średnia liczba "dewastacji" rośnie. Można też napisać, że ilość upamiętnień i dewastacji jest do siebie wprost proporcjonalna.

Z czego to wynika, z czego rodzą się akty wandalizmu? Jest tylko jeden, i prawdziwy, od wieki wieków, powód: Bezsilny sprzeciw  wobec decyzjom rządzących. Skoro nie można inaczej, protest przybiera, jak do tej pory, formę fizycznej ingerencji w kształt wytworzonego przez rządzących symbolu, tego przeciw czemu się protestuje.

Najwyższą formą protestu bezsilnych  jest oczywiście terroryzm. Mając w pamięci przysłowie: "Od rzemyczka do koniczka", źle to prognozuje na przyszłość.

28 komentarzy:

  1. Nawet nie wiedziałam, że aż tyle, ale to nie dziwi, bo i u mnie coś jest...
    Pewnie w niektórych przypadkach dewastacji chodzi tez o sprzeciw wobec marnemu wyobrażeniu postaci.
    Ale że co, gdy powiem w dosadnych słowach, że mi się pomnik nie podoba, to też grzywna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz zwrócić uwagę do kogo lub przy kim mówisz o swoich upodobaniach.

      Usuń
  2. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem pomnikomanii, ale mówiąc szczerze, wandali nie rozumiem. Może w przypadku takich jak Jankowskiego, Lenina i Stalina sam bym rękę przyłożył, ale dewastować wszystkie jak leci, jako protest przeciw władzy? Czysta głupota, bo ona de facto gloryfikuje pomnikomanię. Jeśli ktoś jest zły na rząd, to trzeba protestować, aby okazać niezadowolenie. Pomnik to kamień, niczego nie rozumie, zaś dewastujący na miano wandal zasługuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym kiedy wspomniany przez ciebie "kamień" jest prawnie chronionym obiektem, nie jako zabytek oczywiście, staje nośnikiem, przekaźnikiem też, niezadowolenia, bo inny sposób nie zdaje egzaminu.

      Usuń
  3. pochlapanie farbą nóg postaci na pomniku to mało ambitne, wręcz bez klasy... ja tam bym różnicował kary w kodeksie wykroczeń/karnym w zależności od tej klasy właśnie: pomysłowości projektu, trudności wykonania i komizmu efektu końcowego... najlepsi rzecz jasna są uniewinniani lub przynajmniej winni z odstąpieniem od kary plus jakieś stypendium na kształcenie w kierunkach artystycznych...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co liczą od nakładów wniesionych na renowację i usuwanie uszkodzeń.

      Usuń
  4. A wczoraj - dziś minęło 76 lat od dnia pokonania nazizmu - kaczyzmu niemieckiego I...cisza...
    https://www.youtube.com/watch?v=iVKMDuuOfl0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Rosja Putina zauważyła. Znany i uznawany za poglądy historyk Norman Devies pisze wprost, że IIWŚ bez Rosji Sowieckiej by się nie wygrało.

      Usuń
  5. W Nowej Hucie stał potężny jak blok pomnik Lenina. Ten to się ucierpiał od dewastacji. Nawet stalowo betonowy bucik mu kiedyś urwało.
    A poczciwy Mickiewicz stoi od lat w centrum Rynku i jedynie gołębie mu dokuczają a kwiaciarki dekorują bukietami na imieniny. Są pomniki kochane i nienawidzone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nie lubiane" pomniki chronione są natomiast nawet przez oddziały zwarte policji.

      Usuń
  6. Eeech, gdyby więcej było takich Niesiołowskich co to z bombą szli wysadzać Lenina ... 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie zgadzam się z takim marzeniem, bo jakby zabrakło im pomników do likwidacji zajęli by się "innymi obiektami".

      Usuń
  7. Bezsilność zapewne jest jednym z czynników...nikt jednak nie lubi fałszywych bohaterów. Już dzisiaj z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, źe to dopiero początek dewastacji tych pomników....poza tym do tego przyczynił się przede wszystki sam pan prezes.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomniki pseudo bohaterów w każdym okresie historycznym były postponowane a nawet obalane.

      Usuń
  8. Klik dobry:)
    Jestem przeciwna dewastacji czegokolwiek. Są inne formy protestu.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewno, że są inne formy protestu, nawet takie których nikt nie zauważa, czyli nieskuteczne.

      Usuń
  9. W całej rozciągłości zgadzam się z alEllą. Dewastowanie pomników(czyichkolwiek, jakichkolwiek) jest głupotą i prostactwem. Aby pomnik mógł powstać potrzeba rzeżbiarza, odlewnika, osób umieszczających go w danym miejscu. Niszcząc pomnik niweczymy pracę tych ludzi. A przecież to nie przeciwko nim protestujemy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz ilu ludzi bywa zaangażowanych w projekty, które z założenia będą kontrowersyjnymi- niech przypadek pedofila Jankowskiego ci się przypomni.

      Usuń
  10. Współczuję wszystkim żyjącym twórcom pomników. Przecież często w momencie tworzenia pomnika historia mówi co innego o postaci tworzonej. A poza tym artyści /w tym przypadku/ rzeżbiarze umieją tylko rzeżbić, więc jak dostają zamówienie to je wykonują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mów, że taki czy inny artysta, nie ma rozumu i za pieniądze zrobi wszystko.

      Usuń
    2. Różni byli i są artyści...Poza tym były czasy gdy artyści żeby nie umrzeć z głodu tworzyli na zlecenie odpowiednio ustawionego ministerstwa czy też komisji do... Teraz jest identycznie...
      Wiem coś o tym...
      A tak przy okazji - czy widziałeś na własne oczy pomnik pary prezydenckiej w Radomiu? To dopiero jest koszmarek!!!
      A jeśli chodzi o to czy artyści myślą, to zapewniam Cię, że mało kto tak rozsądnie myśli jak oni właśnie...








      Usuń
    3. W Radomiu nie byłem i nie będę by ten koszmarek, jak piszesz, pomnikowy obejrzeć.
      Marksowe powiedzenie: "byt kształtuje świadomość" - wiecznie żywe.

      Usuń
  11. Tak czy inaczej pomnikom powinno się dać spokój. Są jakimś symbolem, są nieprzemijającym znakiem ich chluby. Trochę pompatyczne, ale czyż sam w sobie pomnik nie jest pompatyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Najpewniejsze" do przetrwania są pomniki nie figuratywne, symboliczne. Dłużej będą trwały "schody" na placu Piłsudskiego w Warszawie, niż nieodległy zbyt od nich pomnik śp. prezydenta.

      Usuń
  12. Dla mnie te schody nic nie znaczą, kompletnie nie rozumiem założeń artysty. One znikną najprędzej, przy lada okazji.

    OdpowiedzUsuń

2743. Dlaczego?

 D laczego Olsztynianka, Pani senator Lidia Staroń, obrończyni "zwykłych ludzi" i "pani Basi z sześciorgiem dzieci", prz...

Ostatnie posty