Obecnie,jak powiedzieła prezydent Zełeński: "Rosję można zmusić do pokoju tylko siłą"! Powiedzenie dosyć banalne i właściwe do umieszczenia na transparencie, które jest wyłącznie banalnym podsumowaniem wysiłków mających podsumować lata wojennej tragedii w Ukrainie i złudne pragnienie jej zakończenia.
Czemu złudne? Czemu niemożliwe do spełnienia? Pytania te wynikają wprost i bezpośrednio z okresu trwania owej wyniszczające wojny, a także z historycznych "zaszłości" - by tak to określić na początek.
Dosyć wyraźny jest kontekst historyczny opisuje fakt, że z Rosją, na ich rosyjskim obszarze, nikt nie wygrał do tej pory. A jak agresorzy z Moskwy suflują: Ukraina jest/były terytorium Rosji i ma do niej wrócić.
- Japończycy w latach 1905-1905 w wojnie z Rosją odzyskali na trochę nieco wpływów na Dalekim Wschodzie;
- Nie rzucił na kolana Rosji Napoleon, mimo że w 1812 roku zajął Moskwę i musiał zimą uciekać śmiertelną przeprawą przez Berezynę;
- Hitlerowi też pomógł zimowy klimat w ucieczce w 1942 roku.
Ale Rosja też i przegrywała batalie wojenne:
- W I Wojnie Światowej 1914 w Prusach Wschodnich
- W 1920 r. w Bitwie Warszawskiej
- W Wojnie Hiszpańskiej 1936–1939 r.
- W Wojnie z Finlandią 1939-1940
Wszystkie przegrane bitwy i wojny "działy się" nie terytoriach Rosji. I to niech będzie jakimś podsumowaniem, niech to będzie swoistym memento: jak Rosja przekroczy swoje granice, by zaatakować, w obecnej sytuacji państwa NATO, to przegra. I Putin o tym wie!
Nie mam dobrego zdania o trzeźwości rozumu tego osobnika, bo ma facet bardzo wysokie ego, które zawsze zaburza u tych osób trzeźwą ocenę sytuacji.
OdpowiedzUsuńRosja rzucona na kolana przez Polaków.
OdpowiedzUsuń1610 r.
1611 r. car na kolanach przed królem Polski
1610-1613 polski car(tytularnie do 1634 r)
1610 r. święto narodowe Rosji. Nigdy się z tej porażki nie otrząsną i na wsiegda będą pamiętać i się mścić na Polakach.
memento: jak obce wojsko przekroczy granice Rosji, by zaatakować, to... . Właśnie wojska Francji, Anglii i Niemiec mają taki zamiar, ale w zamiarach pokojowych.
bratek
p.s. Ukraina(kozactwo)przyłączyła się do Rosji w... ? dobrowolnie i stąd te pretensje, w tym terytorialne. Przykładem jest Krym. Jakiś czas na Krymie premierem był Polak...
Jeżeli prawdą jest, że "Putler" jest śmiertelnie chory to problem "wojenek" sprowadza się do zniszczenia planety Ziemia. Na szczęście dochodzą słuchy o buncie wśród t.zw. "bojarów".
OdpowiedzUsuńProblem w tym, że sankcje, które sprowadzają żywot Rosjan do nędznej wegetacji, nie działają, bo Rosjanie już tacy są: apatyczni, godzą sie a wszystko. Bieda? No bieda i co zrobisz? Napijmy się wódki...
OdpowiedzUsuń