| Renee Nicole Good |
Bardzo dawno temu oddziały SA (Sturmabteilung) powstały, ot tak sobie, na zapotrzebowienia codziennej rzeczywistości rządzących. Rzeczywistości, która nie była "wygodna" dla rządzonych, a pozwalała na rządzonych "ukierunkować", ba, i zmusić do zgody na ukierunkowanie. Jak to się skończyło? Czym to się skończyła, owa skuteczna zresztą próba, przejęcia myśli, zachowań i działań spauperyzowanego społeczeństwa. Tak! Poszli za Hitlerem! Tak dali się wymordować i zniszczyć w wojnie drugiej światowej!
Tak teraz, wiele odłamów społecznych opinii publicznej, anty tym, czy innym rasom, wiarom, poglądom, miłościom, nawet staje zwartym szeregiem za owymi dawnymi ideami Hitlera i jego ideologom.
SA jest potrzebne? Niech będzie dla odmiany ICE w trumpowej USA, o nie wiele mniejszych "uprawnieniach". A w Polsce? Niejaki Bąkiewicz krzewi, nawołuje, bije i wykrzykuje podsuwane temu debilowi hasła, czyny i bulgoty.
Czy nie powtarzają się historie sprzed lat? Czy obecny totalitaryzm nie próbuje "ujednolicić" nas, całej masy społecznej? Nic tak nie pozwala kierować wspomnianą "masą", niż ujednolicenie jej: partyjne, finansowe i uzależnione od "kierowniczej roli partii"?
Jakie różnice tytułowe? Trudno rozróżnić po: gaśnicach, nawrockywetach, uslabilnych ugięciach kolan przed Rosem, by tylko Polska nie zabrała USA należnego im zarobku.
Na koniec już. Błędem była instalacja USArmy w Polsce. Oni już stąd nie wyjdą, chyba że jakiś Nowy Wałęsa ich wyprowadzi."?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz