Cudnie jest słuchać bełkotliwych wynurzeń Trumpa w temacie ratowania "własnych żołnierzy" na terenie wrogim, na który Trump nakazał wyniszczenie, by "tamta ropa", "ich ropa" płynęła do USA i od USA świat cały mógł ją sobie kupować. Kupować za ceny ustalone oczywiście przez "szalonego" Trumpa.
To tak dziwnie trochę brzmi. Na Iran, osobiście tam spadają na "wrogą ziemię" i sami się ratują z opresji w jaką sami się wpakowali. Noo..., może nie sami ale żydzi mieli tam - mają "jeszcze" - "śmiertelnych wrogów" (90 mln. ludności to nie mało chyba od przeludnionego żydowskiego Izraela).
Po bełkotliwej prezentacji "wspaniałej akcji ratowniczej" pilota zapowiadział szaleniec z USA, że we wtorek zakończy się czas Iranu! Iran zostanie zniszczony do cna. Nie użył tego "cna", bo nie zna takiego określenia, ale sens był jeden - państwo na które ten T. napadł, "dekapitował" jego przywódców i chce zniwelować...
Może w tej sytuacji, już niwelacji Iranu, zawiąże nową Radę Pokoju (po miliardzie dolarów od członka/kini), by odbudować Iran, tak jak ogłupił członków Rady mających raj w zrujnowanej Ghazie stworzyć.
Czego ten szaleniec chce jeszcze? Grenlandię już odpuścił, wygaduje coś o Kubie, ale mu chodzi o kasę, o ropę, o zyski, a konkretniej o "ropę i gaz".
A po co ten szaleniec z USA niszczy inne Państwa? Zastanawialiśmy się dlaczego?
Trzeba liczyć, że kadencja tego typa kiedyś się skończy. Podobnie jak Nawrockiego, Orbana..., tylko Putin zamierza trwać osobiście, tudzież przez swoich wyznawców, sobowtórów albo nawet przez dynastyczne koligacje, co do których w Rosji już niemal blisko.
Zdjęcie szaleńca z sieci: Trump Face PNG - Wyszukaj Obrazy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz