Oszalały spodziewanymi wynikami wojny z Iranem, którą sam wywołał wrzeszczy w mediach: "Cała cywilizacja zginie!", a dodaje jednocześnie, że on, czyli Trump, tego nie chce. Można się jednak dokapować z tego bełkotu, że owa cywilizacja to nie USA!. Coś mi się wydaje, że to żydzi przejeli kierowaniem "zagładą cywilizacji" w Iranie, a Trump jedynie ma służyć za chorągiewkę startową. Termin "wyginięcia cywilizacji" mija w nocy z wtorku na środę.
Termin przeminął i Trump ogłosił sukces, ogłosił wygranie tej wojny też - którą to już wojnę wywołał by "zarobić" i wygrał?
Ponoć mają negocjować coś tam przy dwutygodniowym zawieszeniu broni. Mają, bo żydzi nadal niszczą Liban i inne miejsca niegodne, wg żydów, istnienia.
To taki dodatek. Mamy zawieszenie broni, ale okienko na bombardowanie Libanu (ponoć to oddzielna ptotyczka), na dalsze szukanie Hesbolachu zostawiamy sobie, by trochę jeszcze tych arabów pozabijać.
Nie przypomina to przypadkiem okupacji hitlerowskiej w Polsce? Kiedy za jednego okupacyjnego Niemca zabijano w retorsji 100 Polaków. Chociaż w obecnych wojnach nic nie gada się o jakiś retorsjach, odwetach, ot po prostu zabija się, a jeszcze lepiej brzmi "dekapituje się" ludzi na zadanym przez Trumpa, lub żyda Netanjahu terenie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz