Blog wyświetlono

piątek, 10 kwietnia 2026

2473. Stryczek?

Jakiś czas temu ze współczuciem wielkim czytałem i pisałem o shoa, o "Ostateczny rozwiązaniu kwestii żydowskiej" w hitlerowskich Niemcach, o obozach, o eksterminacji, o próbach wyjścia żydów z szalonego upodlenie jakie zgotowały im ustawy norymberskie. Może to prawidłowa kolejność zdarzeń, ale chodzi o fakty.

A fakty wrzeszczą wprost ku publicznej opinii - jeśli taka jest, jeszcze istnieje w świadomości Narodów,  po tym jak żydzi wojennie i morderczo  - z pomocą nieobliczalnego Trumpa niszczą tzw. bliski wschód, swoją okolicę, która powinna im się należyć, jak Grenlandia, Kuba, Kanada i już Wenezuela należąca do USA.

Jak się pochylić z szacunkiem nad wcześniejszą hekatombą żydów, kiedy oni właśnie gotują taki sam los narodom, którym wydarli ziemię i wdzierają się dalej wgłąb kibucami?

Jak wysłuchiwać z szacunkiem biadoleń ocalałych z holocaustu lub ich potomków nad morzem śmierci zgotowanym im przez Hitlera?

Jak w tej sytuacji przyjąć możliwość "WYROKU  ŚMIERCI" - wyroku który w niewielu krajach jeszcze trwa. Wyroku, jak to się pieknie pisze i mówi, aplikowanemu ku terrorystom! Prawda, że dziwnie wskazanie "antyterrorustyczne" w kraju w którym każdy "nie żyd" jest wrogiem żyda.

Nic tak nie psuje prawa jak samo prawo, a przynajmniej jego prawne łamanie. I nie chodzi tutaj, w tym poście o polskie zapętlenia prawne, a o ustanowienie przez żydowski Izrael kary śmierci "za terroryzm". Tak, tak proszę szanownych czytelników: kara śmierci za terroryzm

Pod linkiem jest sporo o tym żydowskim wynaturzeniu prawno-moralnym w formie: "my znamy śmierć więc wiemy jak się nią posługiwać"! Więc dam tylko fragment tekstu skrytego w powyższym linku tekstu:

 W poniedziałek 30 marca izraelski parlament zatwierdził ustawę, która w praktyce nakazuje wymierzanie kary śmierci Palestyńczykom, i to w niespotykanie przyspieszonym trybie. Jasne, można mydlić sobie i innym oczy, że to prawo dotyczy wszystkich skazanych za terroryzm. Ale nie miejmy złudzeń – gdyby tak było, nie obserwowaliśmy ekstatycznej reakcji Itamara Ben-Gwira i jego krwawej świty. Media obiegło nagranie, na którym izraelski minister bezpieczeństwa radośnie tańczy, polewając sobie i wiwatującym kolegom szampana. Każdy z nich ma wpiętą w klapę marynarki przypinkę w kształcie… stryczka. Tak bowiem od dawna wyraża się w Izraelu poparcie dla omawianej zmiany prawnej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

2473. Stryczek?

J akiś czas temu ze współczuciem wielkim czytałem i pisałem o shoa, o "Ostateczny rozwiązaniu kwestii żydowskiej" w hitlerowskich ...

Ostatnie posty