Moja lista blogów

wtorek, 6 listopada 2018

2345. Zdziwienia

Zaskoczenia, niespotykane na co dzień sytuacje i dziwaczności, które nie zawsze się dostrzega i rejestruje w pamięci, znakomicie ubarwiają codzienność i "dają świadectwo" obyczajowości, czy nawet obyczajności.

1. Zaduszki, Dzień Wszystkich świętych są Dniami Pamięci o tych do odeszli, których już wśród nas nie ma. Zwyczajem dawanie świadectwa pamięci o zmarłych przez obkładanie grobów wieńcami, doniczkami chryzantem, wieńcami. Takie "dawania świadectwa" tyczy mogił, monumentów, nagrobków itp. Dlatego zaskoczony zostałem, kiedy zobaczyłem, jak na Placu Solidarności w Olsztynie w Zaduszki zapalono znicze, złożono wieńce pod pomnikiem z Orłem Białym i napisem "Bóg, Honor, Ojczyzna"!


Czyją pamięć czci się w ten sposób i dlaczego? Przecież: orzeł, Bóg, Honor, Ojczyzna jeszcze nie umarły "Póki my żyjemy...". Więc po co znaki upamiętniające zmarłych? Wynaturzony patriotyzm, czy nieznajomość rzeczy?

2. Kolejną olsztyńską specjalnością jest, już od 2008 r. i kolejnych wyborów samorządowych, start Jerzego Czesław Małkowskiego oskarżonego o "nieobyczajne zachowanie" jako prezydenta miasta. Kilka zarzutów "przedawniło się" został jeszcze jeden, który zostanie rozpatrzony już po wyborach. Zdziwienie budzi z całą pewnością fakt, że wielu Olsztynian, w tym spora populacja kobiet na Małkowskiego głosuje i jest on ciągle członkiem Rady Miasta. Czy działa tutaj chęć obrony "skrzywdzonego przez pomówienia", czy takim "chłopem jest", że można mu wszystko wybaczyć niczym literackiemu Greyowi E.L. Jamesa

8 komentarzy:

  1. Moje zdziwienie wywołał widok zapalonych zniczy i okazałych chryzantem na grobowcu jeszcze "nie zamieszkałym", pustym.
    Może naprawdę zarzuty wobec p. Małkowskiego są pomówieniem? Skoro kobietom to nie przeszkadza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bet! Czy to zmiana obyczajów i degradacja tradycji. A jak zrozumieć płonięcie zniczy na grobach symbolicznych, gdzie pod płytą nagrobkową nikt "nie spoczywa"?

      Usuń
  2. pytanie brzmi, o co chodzi w tym pomniku?... ale nawet znając jasną odpowiedź nadal nic ona nie wyjaśnia... gdy postawisz pomnik "przyszłościowy" zdobywcom Marsa, to gawiedź nie wnika i też pod nim postawi jakieś świeczki, złoży kwiatki, zapali kadzidełka lub wetknie jakieś tam karteczki z tekstem np. "Oby Felek w końcu mnie przeleciał i się ze mną zaręczył. Prosi Marylka. Aha, i żeby jeszcze Jadźkę pogięło, bo jest głupia i złośliwa"... zabieg magiczny oparty na sile "magii pomnika"... proste... przecież większość ludzi stawiając lampki nagrobne robi to automatycznie, kompletnie nie czując sensu tego działania...
    ...
    druga sprawa jest ciekawa... ciekawa w tym sensie, że domniemany gwałciciel w opinii innych jest domniemaną ofiarą pomówienia o gwałt... oczywiście nie moją rzeczą jest rozstrzygać, jaki był stan faktyczny w omawianym przypadku, ale uważam, że jakiś feler tkwi w przepisach dotyczących kandydowania... bo wychodzi na to, że wyborcy decydują za sąd, taki swoisty plebiscyt ma miejsce i może wyjść tak, że nagle wygra opcja "nawet jeśli zgwałcił, to przecież porządny człowiek"... bo niestety w tym idiotycznym społeczeństwie nadal funkcjonuje bajka, że ofiara gwałtu jest winna tego gwałtu...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze uważam, że nadmiar odruchów patriotycznych demoralizuje:czyż nie można w takiej sytuacji uznać szalet, gdzie "bohater" oddał mocz, za muzeum?
      Za Małkowskim głosowały w większości kobiety! Uznając jakby jego wcześniejsze zachowania za stosowne do norm którym hołdują.

      Usuń
  3. Powiem Ci, że nie tylko w Twoich stronach takie dziwne rzeczy się dzieją. Zauważyłam kwiaty i znicze pod krzyżem, co stoi na środku cmentarza, a przecież nikt tam nie leży, nie mówiąc o zasiadaniu w radzie miasta kogoś, kto przyznał sie do szkalowania w internecie innych radnych i znowu go wybrali...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie są dziwne rzeczy, ale stary, przynajmniej w mojej świadomości, zwyczaj. Otóż takie znicze pod krzyżem, co stoi na środku cmentarza (u nas akurat wisi na ścianie kaplicy cmentarnej) pali się dla tych drogich nam zmarłych, którzy leżą gdzieś indziej na tyle daleko, że tam nie możemy osobiście być w tych dniach i dla nich tego znicza zapalić. Więc w taki sposób dajemy wyraz naszej pamięci o nich. Także w modlitwie, jeśli ktoś się modli.

      Usuń
  4. stawianie światła w miejscu "Niczyim" nie jest niczym nadzwyczajnym. Stawiam tak, by wyrazić pamięć o tych, którzy albo mogił nie mają, albo są tak daleko, ze dotrzec do nich nie mogę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Czesiu, TO miejsce nie było "niczyje", to miejsce jest poświęcone "Bogu, Honorowi i Ojczyznie

      Usuń

2346. Zdziwienia/lub ich brak 2.

3. Właściwie to nie zdziwiły mnie przepychanki przy planowaniu/konstruowaniu obchodów 100-lecia RP. W odruchu współczucia temurządowi chcia...