Rozszeża się, pęcznieje, polska polityczno-kryminalna emigracja na Węgrzech. Ukochany przez Węgrów ich aktualny przywódca przygarnia wszystkich tych, którym w ich ojczystym kraju grozi, nie tylka areszt ale już są oznaczeni tzw. średniowieczną infamią, czyli pozbawieni czci i honoru osobnicy. A jak nie wiadomo dlaczego są to takie dranie, wystarczy zajrzeć do internetu by doczytać się ile to kradzionej kasy przyswoili sobie i rodzinie własnej, albo przyjaciołom. Nie jestem też taki na 100 procent pewien, czy węgierski przywódca Fideszu nie ustalił jakiejś granicznej stawki finanosowej za przyznanie azylu?
Może na dzisiaj już starczy tych nowości. Nie będę przecież opisywał "nowych osiągnięć" naśladowcy Trumpa, które chce i wymaga, nie licząc z obyczajami, prawami uznanymi przez konstytucję i stosowaniem prawa - nie mówiąc już o jego ustanowieniu. Będą jeszcze nowości, oj będą, bo ten gość wychowany na ustawkach i "Polsce dla Polaków" nie pozwoli o sobie zapomnieć.
Fajnie to ujęłeś – polityka bywa szalona i zaskakująca, a przy tym trudna do przewidzenia. Ciekawie się czyta Twoje obserwacje i porównania, dają do myślenia! 🌿
OdpowiedzUsuńKto to wie, czy Polska nie stanie przed wyborem: razem z USA w NATO, czy z Niemcami i Francją w Unii? Dzieciaki ważnego ministra służą w armii amerykańskiej, drugi ważny ma obywatelstwo brytyjskie i jakiś zalążek we władzach już jest.
OdpowiedzUsuńMałe sprostowanie: jak na razie tych dwóch banitów nie zostało jeszcze skazanych, nie mają prawomocnych wyroków, a zatem? Są przestępcami? Ciekawe kto pozbawił ich czci i honoru? Zajrzeć nie do internetu, ale wejrzeć w dokumenty, które dopuści na rozprawie sędzia. Dużo pytań, aż sam nie mogę się doczekać na te wszystkie transmisje z rozpraw sądowych. Chyba nie utajnią. Byle zdążyli przed wiosną, bo mrozy zelżeją i emeryci wyjdą do parków i na działki.
Co do obecnego prezydenta, to on chyba dopiero się rozgrzewa, bierze udział w różnych sparingach i zbiera fanów pod hasłami ojczyźnianymi. Wychowany na ustawkach, syn prostego robotnika, wykształcony za swoje zarobione legalnie pieniądze, nie popuści. Chociaż na razie nic wielkiego nie pokazał "Polsce dla Polaków", ale zebrał szefów służb i chce od nich wyjaśnień: kto mu robił koło pióra i grzebał w jego teczce i kto sponsorował Trzaskowskiego, wychowanego w dobrobycie, wykształconego "Europejczyka dla Polaków". Dla tych, co ich te tematy grzeją nadejdą ciekawe czasy.
Dla emerytów: "Aby do wiosny!".
Emeryt
USA i Rosja otwarcie domagają się "prawa silniejszego".ONZ stoi na krawędzi upadku.Reżimy w Moskwie i Waszyngtonie otwarcie kpią z fundamentalnych zasad prawa międzynarodowego.Bezceremonialnie domagają się"prawa silniejszego"dla siebie i dążą do podziału świata na kontrolowane przez siebie strefy wpływów.Jest to otwarcie akceptowane przez Niemcy i inne państwa UE.Kanclerz Niemiec przyjmuje właśnie niszczycielską łamiącą prawo międzynarodowe logikę rzekomego"prawa dżungli",tę samą logikę ,którą stosuje Trump i Putin w Wenezueli i na Ukrainie.
OdpowiedzUsuńIran.Przypomina mi to Rosjan czekających pod Warszawą,którzy pozwolili Niemcom wymordować połowę mieszkańców Warszawy i przywódców Powstania Warszawskiego,żeby potem wkroczyć jako"wyzwoliciele"i dokończyć to,czego Niemcy nie zdążyli zrobić-wymordować pozostałych przy życiu powstańców AK.
Grenlandia?Należy już do Trumpa,on uwielbia "zasoby",takie jak na Wyspie Epsteina i Grenlandii...
istagram.com/reel/DAdb8sgvMww/
Rzeczpospolita?Mam nadzieję,że 3I/ATLAS okrąży Jowisza,skieruje się w stronę Ziemi,wyląduje w Warszawie i"ugryzie"ich wszystkich w tyłek...
Pozdrawiam.
Nie ma świat szczęścia do przywódców. Niestety, żyjemy w tzw. "ciekawych czasach".
OdpowiedzUsuńDania już raz prosiła USA o pomoc w kwestii Grenlandii(radiostacje niemieckie). Widocznie Trumpowi ktoś o tym przypomniał, a czy ta umowa wygasła, to będą się teraz spierać i grzebać w archiwach. Amerykanie już w 1942 r. wzięli się poważnie do roboty-budowa bazy wojskowej itd. Trumpowi ktoś pokazał globus i go pouczył, że Grenlandia leży na amerykańskiej płycie tektonicznej i tym samym należy do kontynentu amerykańskiego, czyli do USA. Podobnie miało być z Europą, leży na płycie Euroazjatyckiej, ale do kogo ma należeć?
OdpowiedzUsuńDo Rosji, czy Chin, a może do Indii(najliczniejszy kraj świata)gdzie się kręcą Niemcy za interesami.? Na razie chodzi li tylko o uzależnienie gospodarcze. Wpływy militarne Trumpa mogą osłabnąć i tak się targuje z Rosją o Ukrainę. Wiosna nasza...
Emeryt
Twój tekst świetnie pokazuje, jak bardzo polityka międzynarodowa i krajowa potrafi się mieszać z absurdami i chaosami jednostek u władzy. Czytając, ma się wrażenie, że świat to jedna wielka plansza, na której każdy przesuwa swoje pionki, czasem całkiem bez ładu i składu. Dobrze, że podchodzisz do tego z ironią, bo bez niej chyba trudno byłoby zachować dystans do takich „nowości”.
OdpowiedzUsuń