Premier Izraela Benjamin Netanjahu zadzwonił 23 lutego do prezydenta USA Donalda Trumpa i powiedział mu, że za kilka dni przywódca Iranu Ali Chamenei spotka się z wieloma wysokiej rangi doradcami. Zasugerował mu, że jednym uderzeniem można zabić ich wszystkich - napisał Axios. To rozmowa, która "uruchomiła wojnę", i zmieniła Bliski Wschód - podkreślił serwis.
Zadzwonił, poprosił i jego interlokutor na prośbę przystał i walną z całą swoją morderczą siłą bo...
No właśnie skąd to "bo"? Skąd to "bo" wykwitło i stało się sine qua non morderczemu istnieniu USA, tak zwanemu "American Pax". Na czym polega ten "pax" serwowany po całej Ziemii, po wszelkich kontynentach i państwach? Dajecie nam: ropę, kopaliny meteali rzadkich, i wyznajecie nasze (amerykańskie) formy bogobojne i dajecie Trumpowi pokojowego nobla w następnym rozdaniu stockholmskiemu jej rozdaniu.
Jak nie, to zrzucimy kilka bombek na kolejne niulubiane przez USA "państewko" i będzia "cacy. Jak już Dania zrozumie w czym rzecz, to odda "pomarańczowemu" Grenlandię, a Cakanada swoją rozległe włości. A zapomniał bym Wenezuela już nie musi niczego oddawać bo pompuje swoją ropę bezpośrednio w rurociągu usa.
Chciałbym jeszcze się dowiedzieć, sprawdzić dla porządku chociażby, w jakim państwie na Kuli Ziemskiej nie stacjonują tzw. pokojowe armie USA?
A może jeszcze warto sprawdzić, w ilu wojnach rozpalonych po II Wojnie Światowej przez (tfu) demokratyczne USA ową zapałką były tajne służby tego państwa.
Warto się zastanowić!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz