Ale to ten pierwszy raz kiedy pismakowi udało się wyjść w całości, to było "paluchjo. On zresztą wie, że nie dopuszczą go do rozmów z "władcą Polski". A pismacy mają "słuchać co prezydent - o nie policzonych głosach wyborczych - "do nich" rzecze i tak mają, w taki właśnie sposób, przekazywać "reszcie społeczeństwa.
Ostrzeżenie ku innym "pismakom" jest zdecydowanie oczywiste i... będzie egzekwowane... Spójrzcie na ten "paluch", na zmarszczone poziomami nienawiści czoło, na wykrzywienie pięknych, uśmiechających się "nie zawsze" ust, a zrozumiecie Państwo przed Nas Wszystkich ostrzegał prof. Dudek.
A przecież nie wszystko o Nawrockim jest na tzw. "stole"!
Ktoś bardzo trafnie skomentował: "O jeden paluch za daleko"!
OdpowiedzUsuńJestem oburzona tym incydentem i prof Dudka słucham i zgadzam się z jego diagnozą.
A za każdym paluchem kryje się zaciśnięta pięść i zęby.
UsuńDudek ostrzegał, ale ... po wyborach.
OdpowiedzUsuńBo Dudek nie rozpoznał zasięgu draństwa jakie polacy kochają.
Usuń