Pewno od razu zrozumiecie, że tylko srebro jest milczeniem, a nie gadanie złotymi zgloskami - ot tak sobie, bez zastanowienia, jak ową lodówkę na "ledowym" zdjęciu przenosi bez żadnego wysiłku ów rozpoznany już przecież gość.
Gość, który biegał na swoich nogach szaleńczo o poranku, ulicami przedwyborczo ukochanych miast, tak szybko, że nawet nieźli biegacze mieli odpowiednie zalecenia "nie wygrywać z Nawrockim!".
A to jakaś darowizna mieszkaniowa, a to, nie do końca sprawdzony procesowo, fakt bycia ochroniarzem sopockich burdeli i "dostarczycielem towaru".
A to jakieś mordobicie w leśnych ostępach - by nie ustąpić innej "drużynie - albo po prostu dla "honorowej walki" - o Boże! A dokładając do tego wszystkiego intensywność bycia i być bitym na ringu pięściarskim nie wolno spodziewać się po "tym człowieku złotym" racjonalności, działania dobra Polski - przynajmniej dla tych Polaków, którzy jednak nie spęłnią marzeń Jarosława Kaczyńskiego.
Wpisanie tego "ostatniego" nazwiska na końcu postu, wcale nie jest pomyłką!
Nie jestem pewien czy straty/zysku z NBP nie chcą, jak najmormalniej ukraść, wg "posiadanych już" (albo zaplanowanych) albo "zmian" po przejęciu władzy procedur?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz