Taki oto tekst znalazłem w sieci: Kancelarie komornicze w całej Polsce są dziś nieczynne. Tak wygląda protest po zabójstwie komornik w Łukowie. — Trzeba powiedzieć dość mowie nienawiści i hejtowi. Mamy nadzieję, że państwo stanie za nami — mówi rzecznik Krajowej Rady Komorniczej Marek Grzelak. https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/protest-komornikow-w-calej-polsce-kancelarie-sa-zamkniete/7gjdcsw.
Smutny to powód do protestów, a przynajmniej ująć tę śmierć w formie: "powiedzieć dość mowie nienawiści i hejtowi". Ale cóż protestuje się wg stanu umysłu i powodów do zaznaczenia, że się z czymś, ktoś się nie zgadza. Oprócz tego pan rzecznik w komentarzu dodał, że zawód komorniczy ma bardzo niską - by tak łagodnie napisać - ocenę społeczną. Nie wymienił powodów ani przykładów nie podał z czego ta "niska" ocena się bierze. Poinformował jeszcze, że komornicy się zamykają w kancelariach i przestają pracować.
Ten ostatni fragment o niepracowaniu nie jest w sumie taki wstrętny dla osób, którym zabiera się im mienie - przykładów sposobu odbierania i dysponowania tym mieniem przez komorników w sieci jest sporo, ale nie będę ich wymieniał przy "tej" okazji.
Fakt, że "mowa nienawiści i hejtu" doprowadza do tragedii jest oczywistością niejako. Wystarczy wspomnieć nakręconego morderczo mediami zabójcę prezydenta Adamowicza, by wiedzieć "o co chodzi".
Panowie komornicy nie odbudujecie ani nie poprawicie swojej reputacji żadnymi protestami, ani ten rząd nie pomoże wam w tej odbudowie, jeżeli nadal będą znajdować się wśród was "czarne owce" żerujące na mieniu licytowanego.
Nie widziałem w sieci żadnych sondaży obrazujących zaufanie/lub jego brak tej dosyć dobrze opłacanej z rekwizycji kasty komorniczej - o podwyżkę poborów nie wnoszą komornicy w tym proteście, ba nawet z niej rezygnują "zamykając się w kancelariach nieczynnych".