By już całkiem, ze szczętem nie ulec zimowemu marazmowi wybraliśmy się z Marią do teatru. W Olsztynie największym i najambitniejszym jest imienia Stefana Jaracza. Zaglądamy doń często w miarę tego czym zainteresuje nas repertuar. Zresztą nie sam repertuar wabi do odwiedzin samymi spektaklami - ostatni kapitalny remont budynku z wymianą wszystkiego, łącznie z fotelami też przyciąga - wygody się szuka przecież wszędzie.
Jak już pochwaliłem teatr sam, trzy sale teatralne, szkoła aktorska, wróćmy do Cypriana Kamila Norwida, do spektaklu dramatu/komedii, i jego "Miłości czystej u kąpieli morskich". Nie będę zastanawiał się czym jest owa "miłość czysta". Czy bliższa jest tej "białej", czy poślubieniu Jezusa Chrystusa? - zostawię te rozstrzygnięcia innym.

